Newsletter
Zainspiruj się
Zarejestruj się już dziś za darmo, aby rozpocząć szczęśliwe i uważne życie.
Chronimy Twoje dane osobowe. Zobacz nasza politykę prywatności.

Wszechświat przebudzenie i reset.

przez Agata Dzierżawa
214 wyświetleń
Wszechświat przebudzenie i reset to obrazek pokazujący oczy.

Wszechświat przebudzenie i reset. Wszechświat przebudzenie i reset.

Mity, legendy, baśnie i sny mają także inną o wiele ważniejszą funkcję niż uświadomienie nam archetypów istniejących w nieświadomości zbiorowej. Pokazują nam również, że każdy z nas może być potencjalnym bohaterem. Zarówno bohaterem historii swojego życia, jak i bohaterem całego kolektywnego zbioru historii. 


W tym artykule przeczytasz o tym:

  • W jaki sposób możesz przeżyć swoje życie (ofiara i bohater).
  • Czym jest przebudzenie.
  • W jaki sposób dokonać resetu świata.

W momencie swoich narodzin niczym postać z baśni czy legendy ruszasz w podróż. Napotykasz na swojej drodze zarówno cierpienie, samotność, ciosy jak i radość i miłość. Każde to doświadczenie, z którym przyjdzie Ci się zmierzyć na swojej drodze możesz potraktować jak lekcję, która pozwolić Ci ewoluować i rozwinąć się lub jak życiową porażkę. To od Ciebie zależy co wybierzesz. Czy będziesz bohaterem swojej historii czy jej ofiarą. Możesz odnaleźć sens życia i nauczyć się mądrości, a możesz doświadczyć marazmu, poczucia klęski, kary i niesprawiedliwości. To w jaki sposób przeżyjesz swoje życie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie i Twoich decyzji i wyborów. 

Życie nie zawsze toczy się tak jakbyś chciała.

Czasem nawet możesz doświadczyć okrucieństwa, agresji czy wykorzystywania seksualnego i postrzegać siebie jako główną postać okropnego dramatu czy koszmaru. Nie znaczy to jednak, że tak jest. W swoim własnym wewnętrznym świecie dalej możesz być bohaterką. Tylko od Ciebie zależy, jak wykorzystasz to doświadczenie i jak na nie zareagujesz. 

W czasie swojej podroży nie raz stajesz na rozstaju dróg i zastanawiasz się nad wyborem kierunku.  Stajesz w obliczu sytuacji, kiedy zaczynasz się  zastanawiać czy masz trzymać się drogi związanej z własnymi zasadami czy podążać za innymi? Być uczciwą czy oszukiwać? Wybrać studia czy pracę? Urodzić dziecko czy przerwać ciążę? Wyjść za mąż czy zostać singielką? Co wybrać, którą drogę i jakim kosztem? Wziąć odpowiedzialność za własne decyzje, a może oddać swój los w ręce innych ludzi? Być ofiarą czy bohaterką swojej historii? 

Ofiara zamiast samodzielnie decydować o swoim życiu jest bierna i umęczona.

Ulega cudzym decyzjom i sugestiom. Oddaje swój los w ręce innych ludzi lub okoliczności. Nigdy nie przyzna się przed samą sobą, że nigdy nie zajmuje własnego stanowiska, za to chętnie oskarża innych lub okoliczności. Nigdy nie potrafi podjąć decyzji, nie zdaje sobie sprawy ze swoich uczuć, nie umie podjąć decyzji, nie potrafi z niczego zrezygnować. Nikt nie liczy się z jej zdaniem i wszyscy ją ignorują. Nie bada tego kim jest. Utożsamia się z wytworami swojego umysłu. Dopasowuje do nich by bezpiecznie poruszać się po świecie. Nie rozpoznaje swoich fałszywych tożsamości, kłamstw, zmyślonych fikcji. Widzi siebie przez pryzmat masek, które zakłada i ról, które odgrywa. Odbiera życie jako wieczne cierpienie. Narzeka i poddaje się jego biegowi, nie kwestionując niczego.

Nie ma kontaktu ze swoim wnętrzem, nie potrafi czytać sygnałów w swojego ciała i ignoruje intuicję. Cały swój los powierza tajemniczym „oni”.  Zawsze ktoś inny jest winny jej niepowodzeniom, ktoś robi jej na złość i rzuca kłody pod nogi. Nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę ciągłym narzekaniem i oskarżeniami innych sama kształtuje swój świat. Myśląc w ten sposób, mówiąc i działając, a także pozwalając swojemu cieniowi potajemnie przejmować kontrolę nad swoim życiem sama sobie manifestuje to, na co narzeka. Tworzy swoją  historię bohaterki skazanej na klęskę, niepowodzenie i cierpienie.

Reklama kalendarza cyfrowego.

Bohaterka zaś aktywnie i świadomie kształtuje siebie.

Podąża własną drogą i uczy się być wierną swoim wartością we wszystkich okolicznościach. W obliczu trudności potrafi podjąć decyzje płynące prosto ze swojego serca. Powoli warstwa po warstwie odrzuca iluzje tego kim jest zdaniem świata i jej własnych przekonań. Rozpoznaje co jest jej narzucone z zewnątrz, a co wypływa wprost z istoty tego kim jest.  Próbuje dotrzeć do swojej własnej wewnętrznej perły po to by stać się główną bohaterką swojego życia. Wybiera własną drogę sercem, aby uzyskać jasność spojrzenia i nie poddać się zewnętrznej presji.  Wie, że podświadomość zawsze wskazuje właściwą drogę. Nie boi się zmierzyć z najciemniejszą prawdą o sobie. Gdy przechodzi wewnętrzny kryzys, nie działa pod wpływem strachu. Jest świadoma swojego problemu i czeka, medytuje lub modli się o jasność umysłu. Wierzy, bo wie, że podświadomość zawsze podsuwa jej rozwiązanie.

W trakcie swojej podroży musisz być świadoma, że historia, którą świadomie piszesz, niekoniecznie jest historią, która faktycznie się w Tobie rozwija, ponieważ jesteś jej nieświadoma.

Cała sztuka polega na odkryciu tej historii. Jeśli nie odkryjesz i nie skonfrontujesz się ze swoim osobistym mitem, tym którym naprawdę żyjesz, ze swoim cieniem jego wzorce będą odtwarzane w Twoim życiu bez względu na to jakich będziesz dokonywać wyborów. Musisz sprawić, że stanie się on świadomy. Musisz go odkryć i z nim pracować.

Odkrycie narracji o sobie, którą milcząco lub nieświadomie żyłaś lub żyjesz przez lata oznacza zrozumienie, w jaki sposób znajdujesz się w określonej sytuacji. W jaki sposób jesteś wpleciona w zbiorową tkankę obrazu i znaczenia. Oznacza odpowiedzienie sobie na podstawowe pytania: dlaczego tu jesteś? Dlaczego to ma znaczenie? Skąd się wzięłaś? Dokąd zmierzasz?  Jak się tam dostaniesz?

Większość z nas ma pomysł na siebie samych oparty na historii, którą pamięta, ale która tak naprawdę nie istnieje w naszym obecnym życiu. Tracimy więc całą energię starając się zachować swoją historię i tożsamość. Dopiero kiedy odkryjesz prawdę o sobie będziesz mogła przebudzić się do rzeczywistości, w której żyjesz. Kiedy uzdrowisz siebie to połączysz się i staniesz się tą, którą masz być i kim zawsze byłaś.

Odkryjesz wtedy, że życie, którego doświadczasz, jest rodzajem snu.

Snu, który śni Wszechświat, a Ty jesteś jedynie postacią z tego snu. Jesteś aktorem. Sama śnisz każdej nocy, bo jesteś miniaturową wersją Wszechświata, więc robisz to co on, ale w dużo mniejszej skali. Mechanizm snu jest ten sam czy sama śnisz, czy śni Wszechświat. Jesteś bohaterem snu, a nie oglądasz go z zewnątrz jak Ci się wydaje, gdy odbierasz go z perspektywy swojego ego. Znajdujesz się w tej iluzji jako część tej iluzji, dlatego wydaje Ci się ona tak bardzo realna i namacalna. Dlatego gubisz się w niekończącym się pośpiechu, gromadzisz bogactwo, status czy sławę. Twoja świadomość identyfikuje się z jakimś graczem we śnie Wszechświata, tak jakbyś się nim stała. Doświadczasz tego samego każdej nocy w swoim śnie. Każdej nocy jesteś kimś innym, innym bohaterem.

Większość ludzi nie kwestionuje swojego istnienia w tej rzeczywistości. Całe życie utożsamiają się ze swoją rolą we śnie Wszechświata. Skoro ty możesz obudzić się we własnym śnie (świadomy sen) to możesz także obudzić się w tej rzeczywistości, w której jesteś. Proces ten nazywa się przebudzeniem. Może on dokonać się poprzez bycie obecną lub poprzez wiele innych metod, o których przeczytasz na blogu. Kiedy osiągniesz punkt krytyczny w swoim życiu możesz właśnie albo obudzić się, albo stracić zmysły, albo popełnić samobójstwo. 

Kiedy jesteś nieświadoma możesz nie mieć ochoty na życie, bo polegasz tylko na swoim uwarunkowanym umyśle. Ale kiedy się obudzisz, stajesz się jednością z żywym Wszechświatem, który może świadomie tworzyć przez Ciebie. Lepiej jest obudzić się i poczuć wolność niż całkowicie utożsamiać się ze swoją rolą, idąc z ciężarem przez życie, bez świadomości, że to tylko gra Wszechświata.

Reklama terapii "Relacje".
Chcesz przyciągnąć swoją bratnią duszę? Otworzyć się na nowy cudowny związek? Pozbyć się problemów z bliskością? Mogę Ci pomóc!

Przebudzenie się to uświadomienie sobie, że odgrywasz rolę we śnie Wszechświata.

Ujrzenie życia nie poprzez koncepcję, ale takiego jakim jest naprawdę. Nie filtrowanie swoich doświadczeń przez ekran z góry przyjętych pojęć, ale bezpośrednie spojrzenie na naturę tej rzeczywistości. Kiedy przynajmniej raz zobaczysz prawdziwą rzeczywistość, jesteś przebudzona. Masz klarowną rzeczywistość. Bez żadnych zasłon, w postaci przekonań, nie identyfikujesz się już z nieświadomymi myślami, które zniekształcają Twoją rzeczywistość. 

Kiedy uświadomisz sobie prawdziwą naturę rzeczywistości, życie stanie się przyjemniejsze, a nawet zabawne. Zniknie jego ciężar, lęki, zmartwienia. Staniesz się skoncentrowanym, rozsądnym i czujnym człowiekiem. Rozpoznasz, że sama jesteś Bogiem objawiającym się w formie. Zobaczysz, że Wszechświat i Ty to tak naprawdę jedno. Rozpoznasz, że wszystkie inne postacie w tym śnie są aspektami Ciebie, że jesteśmy jednym, wzajemnie zależnymi częściami jednego. Zrozumiesz, że separacja to tylko iluzja. Wszyscy jesteśmy żywym wieloaspektowym wyrazem pojedynczej boskiej istoty.

Jak powiedział Schopenhauer:

“Jeden wielki sen, jednego śniącego w którym wszystkie postacie snu też śnią”.

Nigdy nie rodzisz się i nie umierasz, bo jesteś niezniszczalna. Ta świadomość przynosi ogromną radość i wyzwolenie. Zaczynasz postrzegać życie jako ekscytującą zabawę, a nie męczącą egzystencję. Przestajesz bać się śmierci, która nie jest końcem życia, tylko po prostu przeciwieństwem śmierci. 

Odkryjesz, że jesteś wielowymiarowym artystą, kształtującym rzeczywistość za pomocą własnego umysłu, bo sen jest odbiciem umysłu, zwierciadłem, w którym umysł obserwuje siebie.

Obojętne czy to sen Wszechświata czy Twój indywidualny. Zrozumiesz, że każda chwila Twojego doświadczenia to funkcja Twojej wyobraźni. Odkryjesz, że właściwie sama możesz zmienić ten sen i zaczniesz się tym bawić. Odkryjesz, że pracując nad sobą nad swoim umysłem potrafisz zmienić świat, wokół siebie, bo świat jest refleksją tego co dzieje się w Tobie. Aby jednak naprawdę zmienić świat musisz być naprawdę sobą. Nie możesz żyć według wyobrażenia kogoś innego o tym kim powinnaś być, bo wtedy nie przynosisz korzyści nawet sobie, więc jak mogłabyś przynieść korzyść światu?

Wszechświat przebudzenie i reset.

Nasz świat coraz bardziej pogrąża się w chaosie siejąc coraz większe spustoszenie. Ale to Ty sama jesteś odpowiedzialna za jego uporządkowanie, nie „oni”. To Ty musisz zrobić porządek ze swoim własnym wnętrzem, po to by zmiany w Tobie zamanifestowały się na fizycznym planie. To Ty powinnaś zwalczyć swoje wewnętrzne demony, żeby na świecie zapanowało dobro i miłość. Nikt nie zrobi tego za Ciebie. Tylko Ty masz władze nad sobą. 

Tak samo jak Ty – my jako kolektyw, jako gatunek również musimy zmierzyć się ze swoim cieniem. Po to by zamiast nadal niszczyć swoją planetę, zacząć ją tworzyć. Zamiast walczyć i konkurować wspierać się wzajemnie i współpracować wiedząc, że jeśli zrobię coś dla Ciebie to tak naprawdę robię to dla siebie, bo wszyscy jesteśmy połączeni. Zmierzyć się z całym złem, któremu nasza cywilizacja pozwoliła rozpanoszyć się na świecie przez wieki. Demonami, które sami powołaliśmy do życia swoimi wyborami, i indywidualnymi manifestacjami czy ignorancją. Odkryć to co zakryte. Zmierzyć się z brutalną prawdą o nas samych i o naszym świecie. Uzdrowić społeczeństwo, struktury, rządy, firmy, systemy. Zacząć od początku, ze świadomością, ze sami sobie zgotowaliśmy ten los. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o kolektywnym cieniu, zmierzyć się z prawdą o świecie przeczytaj książkę Anny Głowacz: „Gwiezdne Dzieci Świadomość ”.

Książkę tę możesz kupić tutaj.

Polecam bardzo!


 Źródło:

Paul Levy „Awakening to the Dreamlike Nature of Reality” broadcast, 15.10.22020, 2020 Dreamwork Summit series: Harness the Power of Your Dreams for Insight, Guidance, and Renewed Purpose 13-16.10.2020

https://www.awakeninthedream.com

12 komentarzy
0

You may also like

12 komentarzy

Alexa Trachim
Alexa Trachim 25 stycznia 2021 - 10:38

Jak zawsze świetny tekst <3 Czuję, że teraz wreszcie świadomie kroczę tą drogą 🙂 I że przebudzam się powoli, ale skutecznie <3

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 25 stycznia 2021 - 13:26

Super, brawo dla Ciebie. 🙂

Odpowiedz
Marta
Marta 25 stycznia 2021 - 11:31

Nie jestem pewna czy same piszemy swoją własną historię czy tylko wybieramy niejako swoje zachowanie w konkretnych okolicznościach, w których się znajdujemy. Raczej to drugie, ponieważ wpływ mamy tylko i wyłącznie na siebie i swoje zachowanie.

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 25 stycznia 2021 - 13:26

No tak mamy wpływ na siebie i swoje zachowanie, ale manifestując możemy wpływać również na okoliczności.

Odpowiedz
Aleksandra Bohojło / Esencja
Aleksandra Bohojło / Esencja 25 stycznia 2021 - 20:09

Uwielbiam tematy związane ze świadomością, uważnością i dobrostanem, bo pozwalają mi dotrzeć do zakamarków mojej duszy. Cżłowiek uczy się i rozwija całe życie, ale to świadomość, moim skromnym zdaniem, jest tym co daje nam największą siłę w eksplorowaniu siebie, odkrywaniu siebie w nowych okolicznościach, przechodzeniu wewnętrznej metamorfozy, określaniu zmieniajacych się z wiekiem i doświadczeniem życiowym indywidualnych potrzeb. Człowiek to zagadka, a obserwacja wszechśwaita to dodatkowe dla niego narzędzie, które pozwala mu jeszcze lepiej siebie zrozumieć.

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 26 stycznia 2021 - 13:07

To zapraszam częściej do siebie w takim razie. 🙂

Odpowiedz
Rafał
Rafał 25 stycznia 2021 - 23:27

Uważam, że każdy ma władzę nad swoim życiem przez decyzję, a oddawanie się woli losu/kosmosu i innym to spychanie odpowiedzialności na innych przez własną bierność.

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 26 stycznia 2021 - 13:07

Dokładnie.

Odpowiedz
blogierka
blogierka 26 stycznia 2021 - 00:08

To tak pęknie wygląda na piśmie, ale jak to zastosować w życiu?

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 26 stycznia 2021 - 13:06

O tym wszystkim u mnie na blogu. Poczytaj bloga od początku i się dowiesz.

Odpowiedz
Irek
Irek 26 stycznia 2021 - 10:40

Oczywiście ten podział z ofiarami i bohaterami jest jednym z możliwych. Jest też drugi, o drzewie i liściu. Kiedyś przyszedł wielki wiatr. wielki dąb walczył z nim, wiele godzin ale wiatr był silniejszy i dąb padł pod jego naporem wywracając sie i pokazując świętu korzenie. Obok był mały listek, ten z wiatrem nie walczył a pozwolił sie nieść. Gdy wiatr ustała listek bezpieczny i nieuszkodzony opadł w innym miejscu, ale cały i zdrowy.
Dlatego czasami gdy wiele warto sie zastanowić czy wybrać drogę dębu czy liścia

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 26 stycznia 2021 - 13:05

Dla mnie bohater to listek, który bierze ster w swoje ręce i ląduje tam, gdzie chce, a nie tam, gdzie go poniesie. 🙂

Odpowiedz

Pozostaw komentarz