Newsletter
Zainspiruj się
Zarejestruj się już dziś za darmo, aby rozpocząć szczęśliwe i uważne życie.
Chronimy Twoje dane osobowe. Zobacz nasza politykę prywatności.

Częstotliwości Solfeggio.

przez Agata Dzierżawa
1777 wyświetleń
Częstotliwości Solfeggio to obrazek przedstawiający kulę z falowanymi jak częstotliwości liniami.

Przyczyną dźwięku jest ruch. Wprawiona w drganie struna wydaje nutę podstawową. A dźwięki brzmiące harmonijnie z nią uzyskujemy w wyniku podziału struny na dwie równe części. W innych punktach struna wydaje dźwięk dysonansowy. Połowa struny daje dźwięk o oktawę wyższy (stosunek częstotliwości drgań 2:1), zaś 2/3 o kwintę wyższy od tonu zasadniczego.


W tym artykule:

  • Dowiesz się czym są częstotliwości Solfeggio.
  • A także częstotliwości Nogiera.

Struny helu drgają wytwarzając dźwięk o określonej częstotliwości. Częstotliwość ta ma możliwość tworzenia materii tworząc wzory geometryczne. Te wzory geometryczne stają się w kolejnych krokach Twoimi atomami, cząsteczkami, komórkami, organami, aż w końcu Twoim ciałem. Specyficzne wibracje zaś kreują szczególne materialne formy. W taki sposób dźwięk buduje materię.

Idealna nuta ma efekt inspirujący, podnosi duchowe życie i transformuje fizyczną naturę poprzez elektromagnetyczne wibracje.

W XI wieku benedyktyński mnich Guido d’ Arezzo wprowadził składającą się z sześciu rosnących dźwięków skalę muzyczną. Współcześnie nazywano ją skalą częstotliwości Solfeggio. Nazwa ta pochodzi pierwszych sylab hymnu do Jana Chrzciela Ut (Do), Re, Mi, Fa, Sol, La – Ut queant laxis, Resonare fibris, Mira gestorum, Famuli tuorum, Solve polluti, Labii reatum napisanego w VIII wieku przez Paulusa Diaconusa.

Służyła ona mnichom do łatwiejszego uczenia się śpiewu liturgicznego. Była formą solmizacji, czyli posługiwania się sylabowymi nazwami dźwięków podczas śpiewu. Początkowe sylaby (ut, re, mi , fa, sol, la) śpiewano do kolejnych dźwięków heksachordu czyli szeregu sześciu dźwięków z półtonem w środku. Solmizacja nie dotyczy określonych częstotliwości, a interwałów utworzonych od dowolnie wybranych dźwięków. 

Śpiewana w ten sposób pieśń wprawiała śpiewających mnichów oraz słuchających ich wiernych w duchowe uniesienia. Psalmy te były dosłownie muzyką dla duszy.

Jednak skala ta została utracona w XVI wieku. Urzędujący wówczas papież nakazał bowiem jej zmienienie. Znacząco zmieniło to duchowy wpływ śpiewanych hymnów. Śpiewana według poprzedniej skali muzyka była zgodna z wzorcami Wszechświata i miała zdolności uzdrawiające ciało i ducha. Zawierała bowiem matematyczny rezonans, który inspirował duchowo ludzi. Ta inspiracja polegała na równoważeniu pracy lewej i prawej półkuli mózgowej, co pozawalało wiernym w osiąganiu szczytowych doznań. Jednak wprowadzana zmiana w śpiewaniu psalmów w konsekwencji oddzieliła ludzi od Boga.  

Konsekwencje tej zmiany odczuwamy do dziś. Wszyscy od kołyski po grób jesteśmy uczeni konceptualistycznego myślenia i rozwijamy bardziej lewą półkulę mózgu. Uczą nas koncepcji w każdej dziennie naszego życia od medycyny po małżeństwo. A to blokuje nas przed duchowością. W związku z tym każdy z nas ma raczej tylko koncept niż doświadczenie Boga. Wierzymy tylko w to, co nam o nim ludzie powiedzą. Co nas nauczą księża i co powie nam religia. A sami mamy problem z doświadczeniem boskości, bo umożliwia to tylko równomierne funkcjonowanie całego mózgu.

W latach siedemdziesiątych XX wieku dr Joseph Puelo amerykański lekarz i zielarz otrzymał intuicyjny przekaz, który zainspirował go do zastosowania matematyki pitagorejskiej do zbadania Księgi Liczb w Biblii Starego Testamentu.

Zasada redukcji pitagorejskiej polega na redukowaniu liczb do jednej cyfry dodając wszystkie składowe cyfry danej liczby. Puelo w rozdziale 7 Biblii, wersety od 12 do 83, odkrył pewien wzór. Były to kody liczbowe, które jak zauważył nie znajdowały się w oryginalnej Torze, ale zostały dodane podczas tłumaczenia jej z żydowskich pism na grecki. Były to zakodowane informacje, możliwe do odczytania jedynie kryptografom. Podczas swojej pracy zauważył również, że pewne części Biblii albo znikały, albo zostały znacząco zmienione w porównaniu z oryginałem. Stało się wówczas dla niego jasne, że celowo manipulowano przekazywanymi wiernym informacjami zamieszczonymi w Biblii.

Częstotliwości Solfeggio.

Baner reklamowy
Chcesz uleczyć swoje głębokie rany emocjonalne i rany duszy? Zrównoważyć męską i żeńską energię? Masz choroby somatyczne, z którymi nie radzi sobie lekarz? Chciałbyś zmienić jakieś swoje przekonanie i nie bardzo wiesz jak? Mogę Ci pomóc.

Częstotliwości Solfeggio.

Puleo opublikował swoją pracę w książce „Healing Codes for the Biological Apocalypse”, we współpracy z dr Leonardem Horowitzem.

We wspominanym 12 wersie znalazł odniesienie do opisu pierwszego dnia, drugi dzień znalazł w 18 wierszu, trzeci w 24 i tak dalej, aż do dwunastego dnia, który znalazł w 78 wierszu. Redukując 12 do 3 (1+2=3), 18 do 9 (1+8=9) oraz 24 do 6 (2+4=6) otrzymał liczbę 396. W podobny sposób otrzymał liczbę 417, 528, 639, 741 i 852. Uznał więc, że liczby, które otrzymał to sześć oryginalnych dźwięków używanych przez Guido d’ Arezzo nazywanych częstotliwością Solfeggio: 417, 528, 639, 741, 852 i stwierdził, że wyrażają one częstotliwości. Chociaż jak wiemy w czasach Guido, nikt częstotliwości nie mierzył.

Jednak, kiedy ustawi się te liczby rosnąco nie przypominają one dźwięków Ut Queant Laxis. Ciężko również nazwać je skalą muzyczną, bo odległości między kolejnymi dźwiękami są dość dziwne. Poza tym Guido d’Arezzo używał w swojej skali ruchomego Do (Ut), co oznacza, że dźwięki nie miały stałej wielkości i w związku z tym nie posiadały konkretnej częstotliwości. W teorii muzyki nie istnieje także coś takiego jak „skala częstotliwości”. Skala jest wynikiem schematu interwałów, a nie określonych częstotliwości. Taką skalę można utworzyć od dowolnego dźwięku, czyli dowolnej częstotliwości. Liczby te wskazują jednak w jaki sposób te częstotliwości powinny być zestrojone z uniwersalnym wzorcem Wszechświata. Dźwięk generuje elektromagnetyczne częstotliwości, a liczby 3-6-9, które odkrył Puelo określają pole magnetyczne

Przyjęło się, że liczby te wskazują częstotliwości fali dźwiękowej i zaczęto używać ich w terapii dźwiękiem.

Zbadano, również ich wpływ na człowieka. I rzeczywiście okazuje się, że mają one zbawienny wpływ na zdrowie i przywracają równowagę i harmonię między ciałem i duchem:

396 Hz – pozwoli Ci uwolnić Ci się od strachu i poczucia winy. Jest też bardzo dobra, aby uziemić się, czyli połączyć z energią Ziemi. 

417 Hz – pomaga przetransformować negatywną energię z przeszłości, pozbyć się negatywnych wspomnień i uwolnić traumy. To częstotliwość zmiany i odnowy. Dodaje pewności siebie. 

528 Hz – to częstotliwość, która naprawia DNA, zwiększa kreatywność i odmładza. Nazywana jest również częstotliwością „miłości”. Tą częstotliwość stosuje się także w inżynierii genetycznej.

639 Hz – ta częstotliwość jest odpowiedzialna za relacje interpersonalne. Pomaga w komunikacji z innymi, ale również poprawia relacje z samym sobą.

741 Hz – to częstotliwość, która pomaga rozbudzić intuicję. Pomaga uwolnić blokady emocjonalne i usunąć toksyny z organizmu.

852 Hz – symuluje samoświadomość i rozwija duchowość.

Do listy tej dodano z czasem wyliczone matematycznie kolejne liczby:

174 Hz – ta częstotliwość uwalnia od napięcia i bólu.

285 Hz – bezpieczeństwo i energia przetrwania.

963 Hz – połączenie z doskonałością wszechświata.

Autorem innych uzdrawiających częstotliwości jest francuski lekarz weterynarii dr Paul Nogier.

Odkrył on, że trzy częstotliwości stymulują tworzenie tkanek ludzkiego ciała:

  • 292 Hz częstotliwość ektodermy, czyli najbardziej zewnętrznej tkanki tworzącej gruczoły, nerwy, uszy, oczy, zęby, mózg i rdzeń kręgowy. 
  • 584 Hz częstotliwość endodermy – tkanki tworzącej wyściółkę przewodu pokarmowego, płuc, pęcherza, cewki moczowej i przewodu słuchowego. 
  • 1168 Hz częstotliwość mezodermy – tkanki środkowej tworzącą tkankę łączną serca, naczyń krwionośnych i limfatycznych, nerek, jajników, śledziony i kory nadnerczy. 

Zauważył także, że cztery inne częstotliwości, również przynoszą korzyści zdrowotne:

2336 Hz  – pomaga zrównoważyć dwie półkule mózgowe, redukuje stres.

4672 Hz  – rezonuje z rdzeniem kręgowym i obwodowym układem nerwowym, pomaga w chorobach skory i walce z bólem.

73 Hz  – zapewnia równowagę hormonalną, pomaga w depresji.

146 Hz – aktywuje mózg, poprawia pamięć, rezonuje z korą mózgową.

Jeśli masz ochotę spróbować terapii częstotliwością to polecam sprawdzoną przeze mnie osobiście terapeutkę i koleżankę Agnieszkę Piotrowską z Lotus Energy Balance. Pracuje online.


Źródło:

Dr Leonard G. Horowitz and Dr Jospeh S. Puleo „Healing Codes for the Biological Apocalypse”, Tetrahedron Publishing Group, Sandpoint, Idaho, 2007.

Dzięki naszej współpracy z Mindvalley możesz nauczyć się jak napisać od nowa swoją historię miłosną i zamanifestować idealnego partnera do satysfakcjonującego i trwałego związku.

Reklama Mindvalley - program "Calling in the One".

Z Katherine Woodward Thomas, jedną z najbardziej rozchwytywanych trenerek w dziedzinie miłości i związków. Autorki bestsellerów New York Timesa Calling in “The One” and Conscious Uncoupling.

0 komentarz
1

You may also like

Pozostaw komentarz