Newsletter
Zainspiruj się
Zarejestruj się już dziś za darmo, aby rozpocząć szczęśliwe i uważne życie.
Chronimy Twoje dane osobowe. Zobacz nasza politykę prywatności.

5 poziomów przywiązania.

przez Agata Dzierżawa
273 wyświetleń
5 poziomów przywiązania to obrazek kobiety w torcie.

Ego i jego przywiązania.

Jak wiesz Twoja tożsamość, czyli ego zbudowane jest z najróżniejszych przyzwyczajeń, więzi, powiazań, przekonań i wartości, które kształtują Twoją rzeczywistość. Od nich właśnie zależą wszystkie podejmowane przez Ciebie w życiu decyzje. Jednak nie tylko one. Również sądy i opinie Twojego otoczenia.  Są one nierozerwalną częścią Ciebie i warunkują świadomość tego kim jesteś. Innymi słowy to kim, jesteś jest zbiorem tego wszystkiego. 


W tym artykule:

  • Dowiesz się jak działają przekonania ego na konkretnym przykładzie.
  • Poznasz 5 poziomów przekonań: prawdziwe ja, preferencje, tożsamość, uwewnętrznienie i fanatyzm.

Twoja wiara zaś, w to co jest prawdą, kształtuje wszystkie Twoje więzi i reakcje emocjonalne. To co Cię spotyka w życiu, to co widzisz jest automatycznie dostosowywane do Twojego systemu wartości przez Twoje ego. 

Zamiast doświadczać tego co jest ciągle wyjaśniasz swoje życie, uzasadniasz i osądzasz, po to, aby dopasować je do swoich przekonań. Zamiast cieszyć się tym co jest ciągle opowiadasz sobie jakąś historię filtrując ją poprzez swoje przekonania. Spędzasz lata przywiązując się do nich w rożnym stopniu, po to by czuć się bezpiecznie. Im bardziej się do czegoś przywiązujesz, tym mniej to widzisz. 

Kiedy zaczniesz sobie uświadamiać, funkcjonowanie tego mechanizmu, zaczniesz rozumieć przesądy i fanatyczne uwielbienie dla własnych uzależnień i ślepego podporządkowywania się raz przyjętym zasadom.

Co to oznacza?

Jeśli np. w domu rodzinnym zawsze jedliście dwudaniowy obiad: zupę i danie główne. To dla Ciebie, dla Twojego ego tak właśnie wygląda obiad. Kiedy zjesz zamiast tak rozumianego obiadu kanapkę. To nie będzie dla Ciebie obiad, bo nie było zupy i dania głównego. Nie ważne, że zjadłaś posiłek w porze obiadowej i nie czujesz głodu. Dalej będziesz uważała, że nie zjadłaś dzisiaj obiadu, mimo, że przecież zaspokoiłaś głód w porze obiadowej. To tylko prosty przykład, wyobraź sobie teraz jak to działa w przypadku naprawdę istotnych rzeczy. Masakra nie? 

Te utrwalone przyzwyczajenia, nie pozwalają Ci skupić się na teraźniejszości. Każą Ci marzyć o przeszłości, której już nie ma, albo straszą przyszłością, wpajając nieuzasadnione lęki i odbierając spokój. Jak to się ma do kanapki? Ano nie cieszysz się, że ją zjadłaś, nie czujesz smaku, nie delektujesz się nią. Albo martwisz się, na zapas, że będziesz głodna, bo nie jadłaś obiadu, albo nawet chora, bo zjadłaś tylko kanapkę, a nie pełnowartościowy obiad. Bez sensu nie? Ale tak właśnie działa ego. Rzeczy, do których nawykłaś, zaczynają kształtować Twoje doświadczenia i ograniczać postrzeganie rzeczywistości spoza twoich pojęć. Jak klapki na oczach.

Ego przez całe życie nieustannie opowiada albo komentuje wszystko co robisz, mówisz, widzisz, dotykasz, czujesz, smakujesz i słyszysz. Ten wewnętrzny narrator podtrzymuje bieg wydarzeń plecie główny wątek, nie dostrzegając milionów wątków pobocznych, które rozwijają się bez Twojego udziału.

5 poziomów przywiązania.

Wszystkie przywiązania Twojego ego, można podzielić na 5 poziomów o różnych stopniach intensywności. Pokazują one, jak bardzo jesteś przywiązana do własnego punktu widzenia i nim zniewolona oraz w jakim stopniu jesteś otwarta na inne opinie i możliwości. 

Wiedza i informacje, które otrzymujesz, są ukształtowane i zdeformowane przez Twojego wewnętrznego narratora – Twoje myśli. Kiedy wierzysz w coś tak mocno, że zaczynasz tracić świadomość własnego Ja, pozwalasz, aby uprzedzenia działały za Ciebie. Dlatego właśnie bardzo ważne jest poznanie stopnia własnego przywiązania w odniesieniu do każdego pojedynczego przekonania. Mając świadomość tych zjawisk, odzyskujesz moc podejmowanie niezależnych decyzji.

Punkt widzenia Tworzy rzeczywistość. Kiedy zawładną Tobą przekonania, Twoja rzeczywistość staje się sztywna, nierozwojowa i przetłaczająca. Jesteś skazana na ograniczenia, bo tracisz zdolność rozumienia, że możesz się od nich uwolnić. Zaczynasz przekonywać samą siebie, że jesteś nie do zaakceptowania w obecnej postaci. W związku z tym musisz sprostać jakimś oczekiwaniom, aby zasłużyć na swoją własną miłość. Wydaje Ci się, że aby być wartą swojej miłości musisz żyć w zgodzie z oczekiwaniami, które sobie postawiłaś. Próbujesz sprawdzić się w zadaniach, które sobie sama wymyśliłaś. 

Tymczasem to kim jesteś nie wymaga żadnego tłumaczenia.

To po prostu Ty.

Jesteś doskonała taka jaka jesteś w tej chwili i to wystarczy, żeby cieszyć się życiem. Świat i wszystko co istnieje na tym świecie, a więc i Ty, jest doskonałe już przez samo to, że istnieje, w tym konkretnym momencie, na ten jedyny sposób, w jaki może istnieć.

Kiedy jesteś zbyt przywiązana do tej rzeczywistości, która sobie sama stworzyłaś, blokujesz zmiany i nie pozostawiasz miejsca dla rozwoju i wzrostu. Walczysz, kłócisz się z innymi (i ze sobą) po to by umacniać swoje przekonania i definicje tego jak działa świat. Zostajesz więźniem własnych poglądów. Tymczasem zmiany są nieuniknione i dokonują się przez całe Twoje życie. Kończy się miłość, tracisz pracę, odkrywasz pierwszy siwy włos, doświadczasz śmierci bliskiej osoby itd.

Poziom 1: Twoje Własne Prawdziwe Ja.

Pierwszy poziom więzi to Prawdziwe Ja. Żywa istota o pełnych możliwościach. Ta siła, która nie tylko odżywia ciało, ale także umysł i duszę. Ono nigdy Cię nie opuszcza, ale zapominasz o nim poprzez wszystkie swoje więzi i przywiązania. To ta harmonia umysłu, ciała i duszy, harmonia ze wszystkim i z przenikającą Cię energią życia. Jedność ze Stwórcą. Wspólnotą między Tobą, a całym stworzeniem. Trening świadomości poprzez praktyki duchowe wprowadza dyscyplinę i wzmacnia wolę, co pomoże Ci zostać w tym stanie dłużej – jeśli tak zdecydujesz. W tym stanie dysponujesz ogromna siłą do bezwarunkowej miłości.

Poziom 2: Preferencje.

Na tym poziomie wciąż działasz ze świadomością Prawdziwego Ja, ale już rozpoznajesz w sobie możliwość wiązania się z czymś, co w danym momencie Cię porusza, ale jesteś zdolna odrzucić wszelkie więzy, kiedy ten moment minie. Jesteś świadoma własnej osoby i szanujesz siebie, kiedy wchodzisz w relacje z ludźmi wokół Ciebie, którzy odwzorowują na Tobie jakiś wizerunek lub maskę. Nie zapominasz o tym, że to tylko gra i wyzwalasz się z tego z końcem zabawy. 

Jak to wygląda w praktyce?

Na przykład postanowiłaś się zdrowo odżywiać i po zapoznaniu się z dostępnymi źródłami wiedzy zdecydowałaś się na dietę wegańską, wykluczając wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego. Dokonałaś wyboru, ale jeszcze nie identyfikujesz siebie jako weganki, a więc jak Ci się zdarzy zjeść jajko, bo miałaś na nie ochotę, zrobisz to bez osądzania siebie i wydawania na siebie wyroku, a potem wrócisz do swojej diety.

Poziom 3: Tożsamość.

Na tym poziomie, zaczynasz odczuwać potrzebę nazywania, opisywania i rozumienia rzeczy, z którymi się zmagasz. Wiedza ułatwi Ci zrozumienie świata i wszechświata, ale kiedy przyjdzie Ci zrozumieć siebie, Twoja tożsamość okazuje się być symbolem, opakowanym w element Twojej wiedzy. W miarę przywiązywania do własnej tożsamości, wiedza i konsensus stajają się dla Ciebie coraz ważniejsze, do tego stopnia, że nadają sens i znaczenie całemu życiu. Budujesz maskę swojej tożsamości i przeistaczasz się w ubóstwianie uosobienia nabytej wiedzy.

Jak to wygląda w praktyce?

Zaczynasz określać siebie jako wegankę, co symbolizuje Twojej preferencje, nawet gdy nie dotyczą one tylko jedzenia. Tożsamość weganki nadaje cel i wskazuje Twoje miejsce w społeczności. Gdybyś zjadła jajko na tym etapie, to poczułabyś się rozczarowana sobą i swoim wyborem, ale po jakimś czasie rozgrzeszyłabyś się i poszła dalej.

Poziom 4: Uwewnętrznienie.

Na tym poziomie Twoja tożsamość staje się modelem akceptacji samej siebie. Jest to udomowienie poprzez przywiązanie. Na tym poziomie Twój wewnętrzny narrator rozpoczyna stawianie warunków, które prowadza do udomowienia tożsamości. Zaczynasz skupiać się na uwewnętrznianiu wyidealizowanej wersji swojej tożsamości i przedstawiasz fałszywy wizerunek własnego Ja tylko po to, by zapewnić sobie akceptację (warunkową miłość). Tracisz szacunek do siebie i innych ludzi.

Jak to wygląda w praktyce?

Używasz swojej tożsamości weganki jako katalizatora warunkowej miłości. Aby zasłużyć na własną miłość musisz być weganką ortodoksyjną i nie masz prawa pobłądzić, jeśli nie chcesz poczuć gniewu swojego wewnętrznego narratora. Otaczasz się innymi weganami, którzy potwierdzają Twoją wyższość bycia weganką przez osądzanie siebie lub innych. Stale przekonujesz ludzi, których kochasz, by zmienili swoją dietę. Czujesz do nich żal, że nie są gotowi przyjąć Twój punkt widzenia.

Poziom 5: Fanatyzm.

Ten stopień to już głębokie zniewolenie i przywiązanie do wiedzy ze skrajną nietolerancją dla przeciwnych poglądów. Wywodzi się z potrzeby wiary w coś na 100 %, nawet jeśli znaczenie tego czegoś wynika wyłącznie z zawartej przez innych umowy. 

Jak to wygląda w praktyce?

Możesz np. starać się przekonać swojego partnera do swojej diety. Trudzisz się podsuwając mu tożsamość, która jest w Twoim przekonaniu jedynie słuszną. Na każdy wyraz buntu z jego strony grozisz zerwaniem. Nie zaprzestajesz nacisków do zwycięstwa lub rozpadu związku.

W toku życia w naturalny sposób przechodzisz z jednego poziomu przywiązania na drugi. Czasem zagłuszasz świadomość, a czasem odrzucasz przywiązanie odblokowując własną autentyczność. Miewasz doświadczenia z różnych poziomów w różnych okresach życia.

Uświadomienie sobie własnych więzi i przekonań jest punktem wyjścia do wszelkich procesów odnowy.

Rozpoznanie ku czemu się skłaniasz, z czym się identyfikujesz, a czemu hołdujesz fanatycznie jest pierwszym krokiem do odkrycia swojego własnego Prawdziwego Ja. Pogodzenie się z prawdą, jakakolwiek ona w danej chwili jest oznacza zaakceptowanie siebie taką jaką jesteś, razem z więzami, zależnościami i wszystkim innym.

Czym więc jesteś, jeśli nie swoją tożsamością czy swoim Prawdziwym Ja? Kim jesteś? Oto kluczowe z pytań na duchowej ścieżce. Odpowiedzi niestety nie uda się ująć w słowa. Wiesz, że istniejesz. Nie jesteś tym ciałem, tym umysłem. Jesteś żyjącym bytem, który tchnął życie zarówno w ciało jak i w umysł.


Źródło:

Don Miguel Ruiz Jr „5 poziomów przywiązania”, Galaktyka, Lodź, 2013.

https://www.miguelruiz.com/books

21 komentarzy
0

You may also like

21 komentarzy

Na Chmurze po chmurze
Na Chmurze po chmurze 15 maja 2020 - 14:34

Brawo. Bardzie ciekawie ujęty temat. Gratuluje
Dziękuje i pozdrawiam! 🙂

Odpowiedz
Agata
Agata 15 maja 2020 - 16:58

Dziękuję! 🙂

Odpowiedz
Dana - Kobiece Finanse
Dana - Kobiece Finanse 16 maja 2020 - 12:37

Ciekawe przeanalizowanie zagadnienia… Osadzenie swojego ego na ostatnim, 5 poziomie tłumaczy, dlaczego ludziom tak ciężko przychodzi zrozumienie innej perspektywy i odmiennych od naszych wyborów u najbliższym nam ludzi. To, że nie postępują według wytycznych, które my przyjmujemy za jedyne prawdy objawione, złości nas, rozczarowuje, wypala energetycznie. Trzeba sobie uświadomić, że nic na siłę i że nasza tożsamość i wartości, z którymi się identyfikujemy, są właściwe dla nas – nie da ich się narzucić siłą innym ludziom! Oni podążają własną ścieżką i sami kształtują swoją tożsamość. Możemy ich inspirować, ale nie zmuszać.

Odpowiedz
Agata
Agata 16 maja 2020 - 12:50

Tak, masz rację, ale sami do swoich idei też nie powinniśmy się zbytnio przywiązywać, bo może się okazać, że nie dostrzegamy czegoś innego. Pozdrawiam!

Odpowiedz
Nicole Wyrwoł
Nicole Wyrwoł 18 maja 2020 - 10:14

Bardzo szczegółowo to opisałaś. Jednak uważam też, że czegokolwiek w życiu człowiek nie spróbuje, zostaje to w nim na zawsze. Podejmując jakąkolwiek decyzję, później zastanawiamy się, jak byłoby, gdybyśmy postąpili inaczej.

Odpowiedz
Agata
Agata 18 maja 2020 - 10:45

Prawda!

Odpowiedz
Monika
Monika 18 maja 2020 - 11:44

„Zamiast doświadczać tego co jest ciągle wyjaśniasz swoje życie, uzasadniasz i osądzasz, po to, aby dopasować je do swoich przekonań. ” – kurde, z tym wyjaśnianiem, uzasadnianiem to o mnie. 😐

Odpowiedz
www.mateuszstasica.pl
www.mateuszstasica.pl 19 maja 2020 - 14:27

Ego, bardzo ważna kwestia… Żeby jednak starać się być „ponad” 😉

Odpowiedz
Agata
Agata 19 maja 2020 - 14:37

Prawda!

Odpowiedz
Aneta
Aneta 19 maja 2020 - 19:01

Bardzo ciekawe to vo piszesz, nigdy nie patrzałam tak z tej strony na ego

Odpowiedz
Agata
Agata 19 maja 2020 - 19:38

Dziękuję!

Odpowiedz
Beata Herbata
Beata Herbata 20 maja 2020 - 08:53

Fajnie napisany tekst 🙂 Przeczytałam cały z zainteresowaniem. Tak naprawdę to wszystko jest bardzo proste, a człowiek sam wiele rzeczy sobie komplikuje …

Odpowiedz
Wędrówki po kuchni
Wędrówki po kuchni 20 maja 2020 - 09:01

Bardzo interesujący temat opisujesz. Zawsze po podjęciu decyzji zastanawiamy się , co by było gdyby…

Odpowiedz
Agata
Agata 20 maja 2020 - 09:07

Dziękuję!

Odpowiedz
Miłość Mamy
Miłość Mamy 20 maja 2020 - 09:30

Ciekawy artykuł. Dużo wynosimy z domu rodzinnego, to jest tak mocno w nas zakorzenione ale w życiu dokonujemy pewnych zmian swoich przyzwyczajeń zwłaszcza gdy zderzamy się z całkowicie odmiennymi a musimy dojść do konsensusu np. w małżeństwie.

Odpowiedz
MilGor
MilGor 20 maja 2020 - 15:52

Muszę przyznać, że zaciekawiłas mnie tematem. CHetnie tu wroce jesli bedziesz wiecej pisac na ten temat

Odpowiedz
Agata
Agata 20 maja 2020 - 15:55

Dziękuję i zapraszam! 🙂

Odpowiedz
Ania z Wychowanie to przygoda
Ania z Wychowanie to przygoda 25 maja 2020 - 09:09

Bardzo podoba mi się przykład z obiadem, jest prosty, ale obrazowy. Pozwala zrozumieć nasza frustracje i ciągłe dążenie do czego, czego nie mamy. A przecież łatwiej i przyjemniej byłoby po prostu cieszyć sie z rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie!

Odpowiedz
Agata
Agata 25 maja 2020 - 10:12

No właśnie 🙂

Odpowiedz
www.mateuszstasica.pl
www.mateuszstasica.pl 13 czerwca 2020 - 12:07

Ciekawy wpis. Warto przeczytać i ułożyć sobie to wszystko w głowie – łatwiej wszystko interpretować później. 🙂

Odpowiedz
Agata Dzierżawa
Agata Dzierżawa 13 czerwca 2020 - 17:13

Prawda 🙂

Odpowiedz

Pozostaw komentarz